*
Słońce dopiero wschodziło nad Londynem, kiedy po pięknym domu
rozchodził się zapach kawy. Zayn stał oparty o kuchenny blat i z namysłem
wpatrywał się w kubek, siorbiąc nietaktownie z niego gorący, parujący napój.
Wszystkie jego myśli krążyły koło znanej wam dobrze osobie. Z namysłu wyrwał go
dzwonek do drzwi. Szczerze zdziwiony poszedł je szybko otworzyć, by ten ktoś
nie zbudził pukaniem Allie.
- Hej, stary – powiedział radośnie Hazza.
- Umm – zdziwiony Malik dobierał słowa. – Cześć, fajnie cię
widzieć i w ogóle, ale…
- Wiem, wiem. Godzina. Nieodpowiednia. Wiedziałem, że nie
będziesz spał, dlatego jestem.
- Fajnie…
- No, super, nie? – dodał uradowany Harry. – Ja też nie mogę
spać.
- Loczek, czy ty coś brałeś? –mulat podrapał się bezradnie po
karku.
- Co sugerujesz? – Harruś zerknął na niego wymownie.
- Nic, po prostu… nie ważne!
Do kuchni weszła rozbudzona Ruda, ubrana jedynie w bieliznę i
koszulkę Zayna. Płomienne włosy spływały jej kaskadą fal, po jednym ramieniu,
aż do końca żeber. Widząc Harrego, zamiast uciec z piskiem, przykrywając
całkowicie obnażone nogi, zawołała:
- Harry! – i rzuciła mu się na szyję.
- Cześć, Alls! – przywitał ją równie wesoło a może jeszcze
bardziej.
Zayn objął ją jedną ręką w pasie.
- A ja? – wydął wargi i ułożył je w podkówkę. Przytulił swoją
dziewczynę. Rudzielec bezradnie wzruszył ramionami.
- Przepraszam, sam widzisz – wskazała na Malika. – Mam w domu
małe dziecko.
Po chwili siedzieli w trójkę na kuchennych blatach, pijąc
kawę.
- Powiem wam, że… hm, jest mi ciężko samemu – wyznał cicho
Harry. – wolałem, kiedy mieszkaliśmy razem.
- Nie ma problemu, jeśli chcesz to możesz wpaść dziś do nas
na kolację – zaproponowała mu przyjaciółka.
Jego oczy zalśniły, widać, że doskwierała mu samotność w
dużym domu.
- Naprawdę?
- Pewnie, bądź o osiemnastej.
Za godzinę Loczek wyszedł, postanawiając trochę się zdrzemnąć,
a Allie udała się do łazienki.
Kiedy stała przed lustrem już wykąpana, robiąc makijaż, do
toalety wszedł Zayn.
- Mała, co powiesz na małe zakupy?
- Miałam taki zamiar, muszę kupić jakieś produkty na kolację…
ty odpocznij sobie, zostań w domu.
- O nie, kiedy wreszcie przyjechałem do mojej księżniczki mam
ją zostawić samą? – zaprzeczył, mocno gestykulując i podkreślając każde słowo.
Po kilkunastu minutach Allie wyszła z łazienki ubrana w
czarną koszulę i czerwone rurki, opinające się na jej zgrabnych nogach, na
stopach miała szpilki, a na głowie burzę loków. Znudzony Zayn, czekający na nią
przed telewizorem w salonie rozdziawił lekko buzię.
- Idziemy? – zaszczebiotała wesoło. Odpowiedział jej czułym
pocałunkiem, po czym przygryzł wargę, tak jak miał w zwyczaju. Chłopak chwycił
ją za dłoń i poprowadził do samochodu, przedtem, szarmancko otwierając jej
drzwi.
- Moglibyśmy się przejść – powiedziała Allie, kiedy jechali
do marketu po zakupy.
- Przepraszam, skarbie – Zayn chwycił jej dłoń, a drugą ręką trzymał
kierownicę. – Uznałem, że bez sensu chodzić z torbami po mieście.
- No tak, masz racje.
- Wieczorem możemy się gdzieś przejść – otoczył ją czułym
spojrzeniem.
Było wcześnie, więc w
sklepach nie było zbyt dużej ilość ludzi, dzięki temu zakupy przebiegły
sprawnie. Nim się obejrzeli, Ruda wypakowywała torby w kuchni.
- Co pani podaje na dzisiejszą kolację? – zagaił Zayn,
zachodząc ją od tyłu i całując jej szyję.
- Myślałam na jakąś sałatką i… kurczakiem. Ale nie wiem, czy
to odpowiednie. Boję się, że za mało wykwintne menu – mówiła przejęta Allie,
była przy tym bardzo poważna i nieco zestresowana.
Malik złapał ją delikatnie za nadgarstki.
- Kochanie przestań, to zwykła kolacja. Poza tym, przecież
wiesz, że…
- Tak, wiem, że kochasz kurczaka bardziej, niż mnie –
stwierdziła Rudowłosa i wróciła do krojenia papryki.
Zayn coś jeszcze mamrotał, ale ona zbyt pochłonięta była
przygotowaniem kolacji i myślami.
Gdzieś w tym całym zamieszaniu brakowało jej Jacka.
Po godzinie siedemnastej nowa zastawa leżała na stole, świeże
kwiaty dekorowały go, a dom prezentował się wspaniale.
Rudowłosa wpinała kolczyki, kiedy do sypialni wszedł ubrany w
koszulę, niezwykle kuszący Zayn.
- Wyglądasz idealnie – wymruczał jej do ucha, przygryzając
tym samym płatek jednego z nich.
- Nie podlizuj się – dziewczyna uszczypnęła go w policzek, na
co chłopak uniósł jedną brew ku górze. Mocnym ruchem przyciągnął ją do siebie
i… zadzwonił dzwonek.
- Oj, jak miło – zachichotała dziewczyna, a Zayn naburmuszony
poszedł otworzyć drzwi.
Przywitał go Hazza z butelką wina w ręku.
Ucałował policzek Allie na powitanie, a zaynowi przybił
‘piątkę’.
I mimo, iż była to porządnie przygotowana kolacja, atmosfera
była zupełnie rozluźniona, wręcz przeciwnie to wykwintnie udekorowanego stołu i
lśniącego mieszkania.
Harry tykał Malika widelcem, na co ten piszczał, jak
dziewczynka. Ruda udawała gwiazdę popu, śpiewając do wazonu.
- Dziękuję za zaproszenie – powiedział Styles, ocierając usta
serwetką. – To było naprawdę rewelacyjne, Alls.
- Dziękuję, polecam się na przyszłość – odpowiedziała mu
promiennym uśmiechem.
- Fajnie było posiedzieć tak znowu razem – stwierdził Loczek,
znacznie pochmurniejąc. – Zajrzałem wczoraj Louisa, myślałem, że może obejrzymy
jakiś film, ale Nicole wyraźnie dała mi znać, że woli, abym wyszedł – wzruszył
ramionami.
Allie go przytuliła.
- Jest mi przykro, Hazz. Dopiero przyjechaliście, pewnie
chciała nacieszyć się Louim. Nie gniewaj się na nią.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sieeemczi! Jak leci?
Dziękuję bardzo za skomentowanie ostatniego posta, to naprawdę mi pomogło ♥
Jak podoba Wam się rozdział? Informuję, że im więcej będzie Waszych komentarzy, tym szybciej pojawi się nowy :'))

fajny :p
OdpowiedzUsuńTo fajnie ! :D
Usuńfajny rozdział :) ciekawe co z Jack'iem ;) czekam :**
OdpowiedzUsuńssuper tło najlepsze <333
A cio podejrzewasz na temat Jacka? :**
UsuńBardzo dziękuję :*
Zayn <3
OdpowiedzUsuńZayn <3
Zayn <3
Allie <3
Allie <3
Allie <3
Zayn + Allie <3
Zayn + Allie <3
Zayn + Allie <3
Hahaha :D Nic dodać, nic ująć ;3
Nadal nie mogę odwrócić wzroku od tego tła! Idealnie oddaje twojego bloga kochana ;*
Madzik ^_^
Wariatka! :D
UsuńBardzo Ci dziękuję, kochana ♥
Siema ;>
OdpowiedzUsuńMy się jeszcze nie znamy xd
Dowiesz się o co chodzi, jak zajrzysz na The Angel & The Demon, bądź na Taste it, what forbidden ^^
Bardzo lubimy Twojego bloga, kontynuuj <3
Mania ;3
Ohh, to poznamy! owszem już przeczytałam i myślę, że macie świetny pomysł :33
UsuńDziękuję <3
szczęśliwi ; )
OdpowiedzUsuńTak! Ale czy na długo? :))
Usuń