wtorek, 5 listopada 2013

Rozdział 29

~Zayn~

Usiadłem na tarasie z kubkiem kawy w ręku, drugą dłonią przytrzymywałem papierosa, zaciągając się nim co chwilę.
Nie podobał mi się wygląd Allie, wydawało mi się, że znów trochę zmarniała. Ale może jestem tylko przeczulony. Rany, zwariowałem na punkcie tej dziewczyny! Wystarczy, że nie ma jej przy mnie kilka minut, a już zaczynam myśleć, co robi. Nawet ciężko mi się skupić na nagrywaniu płyty.
Jestem zadowolony z tego, że Jack się odczepił. Nie ma go, jedna rozmowa i go nie ma! Może mogłem załatwić to wcześniej?
Usłyszałem dźwięk otwieranych drzwi i przede mną ukazała się rudowłosa piękność, ubrana w koronkową bluzkę i szary sweterek, na ręku miała nowy zegarek ode mnie. Ręce założyła na piersi i wyrwała mi papierosa.
- Kochanie… - próbowałem coś powiedzieć, ale i tak wiedziałem, że jej ulegnę.
Myślałem, że zdepcze papierosa, jednak ona zaciągnęła się nim, sprawnie, tak, jakby paliła dłużej ode mnie.
- Ej, wystarczy! Nie pozwolę ci się truć!
- A ty możesz to robić? – próbowała mnie przechytrzyć, usiadła mi na kolanach i pocałowała w szyję. Zaśmiałem się. Taka mała, a jaka sprytna. Ucałowałem ją w usta.
- Muszę jechać do studia.
- Już? Jest siódma, Zayn.

~Allie~
Kiedy szłam na uczelnię, zaczepiła mnie jakaś kobieta. Zadbana, krągła trzydziestolatka przedstawiła się jako Madlen i poprosiła mnie o wywiad.
- Bardzo mi miło, jednak ja nie jestem żadną osobistością – odparłam zmieszana.
Madlen wyglądała na bardzo porządną dziennikarkę, nie była jednym z tych napalonych paparazzi.
- Ale jesteś dziewczyną Zayna, a tu już coś. Proszę cię o szybką i miłą rozmowę.
Zerknęłam na zegarek.
- Dobrze, mam pół godziny.
Kobieta wzięła mnie pod rękę i poprowadziła do kawiarni.
Kiedy wreszcie usiadłyśmy z zacisznym koncie, dziennikarka wyjęła kartkę.
- Pozwól, że będę notować – skinęłam głową, a ona zaczęła. – jak to jest być dziewczyną gwiazdora?
- Pytasz o natrętnych paparazzi, czy może o to, jak całuje Zayn? – odparłam beztrosko, a ona się roześmiała, zapisując coś.
- Studiujesz literaturę, prawda? Słyszałam, że masz ogromne osiągnięcia w tej dziedzinie.
Myślałam, że wywiad będzie dotyczyć głównie mojego związku z Zaynem, jednak pytania padały na mój temat, cóż, było to miłą odmianą.
- Masz naturalny cynamonowo- miedziany kolor włosów?
- Nie, co dwa dni maluję je farbką plakatową – Madlen ponownie zachichotała. I jeszcze raz zapytała o to samo, a ja tym razem poważnie odpowiedziałam, że tak.
Wyjęła z torebki gazetę z tym artykułem, w którym napisano o mnie i Jacku, pokazała mi zdjęcie.
- Czy to, co napisano tu jest prawdą? Jak skomentujesz ten wypisek?
- Uważam, że nie ważne, co człowiek zrobi i tak zostanie oceniony za to z góry. Napisano o mnie negatywną opinię, właściwie na podstawie jednego zdjęcia. To było tylko przyjacielski uścisk.
- Tylko? – zadała pytanie dziennikarka. Po jej oczach widziałam, że mi wierzy. Ale to wywiad do gazety, musiała napiąć atmosferę dla zaciekawienia czytelników.
- Podczas wyjazdu Zayna, uderzyłam głową o kafelki i miałam operację. Jack jest moim przyjacielem, pomagał mi. W pierwszych dniach ledwo ruszałam się z łóżka.

Madlen zapytała mnie jeszcze o kilka rzeczy i pożegnałyśmy się. I tak byłam spóźniona na zajęcia.
- Allie? – usłyszałam jeszcze jej głos, kiedy odchodziłam.
- Czy mogę twój numer telefonu?
Podałam jej kilka moich danych, a na odchodne uśmiechnęła się do mnie życzliwie.
- Widzę w tobie potencjał wspaniałej celebrytki.
*
Zayn wracał z nagrania z zamiarem podjechania do centrum i kupienia jakiegoś prezentu Allie. Chociaż jakiś mały drobiazg – myślał. Robienie jej prezentów sprawiało mu ogromną radość i jej reakcja – rumieńce na jej twarzy, przygryzł wargę na myśl tego rozkosznego widoku.
Jednak jadąc ulicą zauważył swoją dziewczynę we własnej osobie. Zwolnił i otworzył szybę, zerkając w jej stronę.
- Hej, maleńka, może gdzieś cię podwieźć? – zapytał kokieteryjnie, a ona na dźwięk jego głosu zaśmiała się uroczo. – Wskakuj, kotku.
Dziewczyna szybko wsiadła do bmw.
- A teraz się tłumacz. Czy nie powinnaś być na zajęciach?
- Powinnam! Ale zaczepiła mnie taka dziennikarka, poprosiła o wywiad. I fajnie się z nią rozmawiało, więc trochę się zagadałyśmy. Uciekł mi autobus i teraz siedzę w aucie jakiegoś przystojniaka.
Malik roześmiał się radośnie.
- Wywiad powiadasz?
- Taak, teraz będę sławniejsza niż ty – zażartowała. Rudowłosa dała mu pstryczka w policzek. Widok jej miedzianych, roztrzepanych włosów, bladej cery i błyszczących oczu skutecznie dekoncentrował chłopaka.
Zayn puścił kierownicę i chwycił jakiś dokument ze schowka.
- Już jesteś – Allie spojrzała na niego pytająco. – Oj, przeczytaj, głuptasie.
Rudzielec wziął do ręki druczek, na drogim ozdobnym papierze było napisane, że właśnie ona wygrała największy konkurs literacki w Anglii. Pobladła, dla niej było to niemożliwe.
- Nie wierzę. Zayn, żartujesz, prawda?
- Skądże! Znalazłem to w naszej skrzynce, spójrz, mam kopertę!
Wyjął zaadresowany papierek z oryginalną pieczęcią pana Mccourtney’a, wspaniałego pisarza i organizatora konkursu.
Chłopak zatrzymał auto na środku ruchliwej ulicy i pocałował Allie namiętnie.
- Gratuluję skarbie, jestem taki dumny… - nie potrafił powiedzieć nic więcej, prócz kilku słów. Naprawdę rozpierała go duma. To jego dziewczyna wygrała największy konkurs w Brytanii!
Samochód, jadący z tyłu zatrąbił, na co Allie zachichotała.
- Blokujemy drogę.
- To co, nic im się nie stanie, jak poczekają – odparł Zayn, znów całując dziewczynę.

Kiedy wrócili do domu, zastali przed nim kilka dziennikarzy, trzymających w rękach gazety, informujące o wygranej Rudowłosej. Na ich widok mulat mocniej ścisnął za rękę Allie.
Wysiedli z samochodu, a trójka dziennikarzy rzuciła się do nich z pytaniami.
- Prosimy o udzielenie odpowiedzi na nasze pytania!
Rudzielec spojrzał bezradnie na swojego chłopaka i wskazał gestem na willę.

- Zapraszam, mamy chwilę na rozmowę – i uśmiechnęła się zachęcająco.





-----------------------------------------------------------------------------------------------------------


Dziękuję Tym, którzy są ze mną cały czas.
Mimo to, zaczynam zastanawiać się nad zawieszeniem bloga. 

7 komentarzy:

  1. Nie zastanawiaj sie tylko , PISZ !!! bo czuje rozdziały bedą mnie pocieszać po pieprzniętej szkole .. no ??!! nawet o tym nie mysl ;)
    rozdział bardzo mi sie podoba może Allie też bedzie słwana :) !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam spory pomysł na dalsze prowadzenie opowiadania, ale to zależy tylko od Was..
      Dziękuję i trzymaj się, malutka :*

      Usuń
  2. O Boże jedyny, nie możesz mi tego zrobić! :(
    Błagam cię nie zawieszaj, bloga. Zdecydowanie zgadzam się z manią, że kompletnie nie mam nic do roboty po szkole :d
    Allie sławna? Będzie ciekawie XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie ciekawie, jeżeli mnie nie zostawicie i będziecie dalej komentować ♥

      Usuń
    2. Ja napewno cię nie zostwię <3

      Usuń
  3. PER-FECT :D oni są strasznie słodcy jednak martwio mnei tize allie czuje coś do jacka :/ no ale mniejsza z tym... bo zayn jest w niej zakochany i to jest takie asjgavjasvachg *.*
    ogólnie to chciałabym przeprosić że nei komentuje ale to wszytsko przez te głupia szkołe! ugghhh chce juz święta i najlepiej odrazu wakacje :D
    no coż... życzę weny i do następnego rozdziału !

    ~MimiLoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co przepraszać :)) Wystarczy, że nadal jesteś!
      Do następnego :*

      Usuń