~Zayn~
Usiadłem na tarasie z kubkiem kawy w ręku, drugą dłonią
przytrzymywałem papierosa, zaciągając się nim co chwilę.
Nie podobał mi się wygląd Allie, wydawało mi się, że znów trochę
zmarniała. Ale może jestem tylko przeczulony. Rany, zwariowałem na punkcie tej
dziewczyny! Wystarczy, że nie ma jej przy mnie kilka minut, a już zaczynam
myśleć, co robi. Nawet ciężko mi się skupić na nagrywaniu płyty.
Jestem zadowolony z tego, że Jack się odczepił. Nie ma go,
jedna rozmowa i go nie ma! Może mogłem załatwić to wcześniej?
Usłyszałem dźwięk otwieranych drzwi i przede mną ukazała się
rudowłosa piękność, ubrana w koronkową bluzkę i szary sweterek, na ręku miała
nowy zegarek ode mnie. Ręce założyła na piersi i wyrwała mi papierosa.
- Kochanie… - próbowałem coś powiedzieć, ale i tak
wiedziałem, że jej ulegnę.
Myślałem, że zdepcze papierosa, jednak ona zaciągnęła się
nim, sprawnie, tak, jakby paliła dłużej ode mnie.
- Ej, wystarczy! Nie pozwolę ci się truć!
- A ty możesz to robić? – próbowała mnie przechytrzyć,
usiadła mi na kolanach i pocałowała w szyję. Zaśmiałem się. Taka mała, a jaka
sprytna. Ucałowałem ją w usta.
- Muszę jechać do studia.
- Już? Jest siódma, Zayn.
~Allie~
Kiedy szłam na uczelnię, zaczepiła mnie jakaś kobieta.
Zadbana, krągła trzydziestolatka przedstawiła się jako Madlen i poprosiła mnie
o wywiad.
- Bardzo mi miło, jednak ja nie jestem żadną osobistością –
odparłam zmieszana.
Madlen wyglądała na bardzo porządną dziennikarkę, nie była
jednym z tych napalonych paparazzi.
- Ale jesteś dziewczyną Zayna, a tu już coś. Proszę cię o
szybką i miłą rozmowę.
Zerknęłam na zegarek.
- Dobrze, mam pół godziny.
Kobieta wzięła mnie pod rękę i poprowadziła do kawiarni.
Kiedy wreszcie usiadłyśmy z zacisznym koncie, dziennikarka
wyjęła kartkę.
- Pozwól, że będę notować – skinęłam głową, a ona zaczęła. –
jak to jest być dziewczyną gwiazdora?
- Pytasz o natrętnych paparazzi, czy może o to, jak całuje
Zayn? – odparłam beztrosko, a ona się roześmiała, zapisując coś.
- Studiujesz literaturę, prawda? Słyszałam, że masz ogromne
osiągnięcia w tej dziedzinie.
Myślałam, że wywiad będzie dotyczyć głównie mojego związku z
Zaynem, jednak pytania padały na mój temat, cóż, było to miłą odmianą.
- Masz naturalny cynamonowo- miedziany kolor włosów?
- Nie, co dwa dni maluję je farbką plakatową – Madlen
ponownie zachichotała. I jeszcze raz zapytała o to samo, a ja tym razem
poważnie odpowiedziałam, że tak.
Wyjęła z torebki gazetę z tym artykułem, w którym napisano o
mnie i Jacku, pokazała mi zdjęcie.
- Czy to, co napisano tu jest prawdą? Jak skomentujesz ten
wypisek?
- Uważam, że nie ważne, co człowiek zrobi i tak zostanie
oceniony za to z góry. Napisano o mnie negatywną opinię, właściwie na podstawie
jednego zdjęcia. To było tylko przyjacielski uścisk.
- Tylko? – zadała pytanie dziennikarka. Po jej oczach
widziałam, że mi wierzy. Ale to wywiad do gazety, musiała napiąć atmosferę dla
zaciekawienia czytelników.
- Podczas wyjazdu Zayna, uderzyłam głową o kafelki i miałam
operację. Jack jest moim przyjacielem, pomagał mi. W pierwszych dniach ledwo
ruszałam się z łóżka.
Madlen zapytała mnie jeszcze o kilka rzeczy i pożegnałyśmy
się. I tak byłam spóźniona na zajęcia.
- Allie? – usłyszałam jeszcze jej głos, kiedy odchodziłam.
- Czy mogę twój numer telefonu?
Podałam jej kilka moich danych, a na odchodne uśmiechnęła się
do mnie życzliwie.
- Widzę w tobie potencjał wspaniałej celebrytki.
*
Zayn wracał z nagrania z zamiarem podjechania do centrum i
kupienia jakiegoś prezentu Allie. Chociaż jakiś mały drobiazg – myślał.
Robienie jej prezentów sprawiało mu ogromną radość i jej reakcja – rumieńce na
jej twarzy, przygryzł wargę na myśl tego rozkosznego widoku.
Jednak jadąc ulicą zauważył swoją dziewczynę we własnej
osobie. Zwolnił i otworzył szybę, zerkając w jej stronę.
- Hej, maleńka, może gdzieś cię podwieźć? – zapytał
kokieteryjnie, a ona na dźwięk jego głosu zaśmiała się uroczo. – Wskakuj,
kotku.
Dziewczyna szybko wsiadła do bmw.
- A teraz się tłumacz. Czy nie powinnaś być na zajęciach?
- Powinnam! Ale zaczepiła mnie taka dziennikarka, poprosiła o
wywiad. I fajnie się z nią rozmawiało, więc trochę się zagadałyśmy. Uciekł mi
autobus i teraz siedzę w aucie jakiegoś przystojniaka.
Malik roześmiał się radośnie.
- Wywiad powiadasz?
- Taak, teraz będę sławniejsza niż ty – zażartowała. Rudowłosa
dała mu pstryczka w policzek. Widok jej miedzianych, roztrzepanych włosów,
bladej cery i błyszczących oczu skutecznie dekoncentrował chłopaka.
Zayn puścił kierownicę i chwycił jakiś dokument ze schowka.
- Już jesteś – Allie spojrzała na niego pytająco. – Oj,
przeczytaj, głuptasie.
Rudzielec wziął do ręki druczek, na drogim ozdobnym papierze
było napisane, że właśnie ona wygrała największy konkurs literacki w Anglii.
Pobladła, dla niej było to niemożliwe.
- Nie wierzę. Zayn, żartujesz, prawda?
- Skądże! Znalazłem to w naszej skrzynce, spójrz, mam kopertę!
Wyjął zaadresowany papierek z oryginalną pieczęcią pana
Mccourtney’a, wspaniałego pisarza i organizatora konkursu.
Chłopak zatrzymał auto na środku ruchliwej ulicy i pocałował
Allie namiętnie.
- Gratuluję skarbie, jestem taki dumny… - nie potrafił
powiedzieć nic więcej, prócz kilku słów. Naprawdę rozpierała go duma. To jego
dziewczyna wygrała największy konkurs w Brytanii!
Samochód, jadący z tyłu zatrąbił, na co Allie zachichotała.
- Blokujemy drogę.
- To co, nic im się nie stanie, jak poczekają – odparł Zayn,
znów całując dziewczynę.
Kiedy wrócili do domu, zastali przed nim kilka dziennikarzy,
trzymających w rękach gazety, informujące o wygranej Rudowłosej. Na ich widok
mulat mocniej ścisnął za rękę Allie.
Wysiedli z samochodu, a trójka dziennikarzy rzuciła się do
nich z pytaniami.
- Prosimy o udzielenie odpowiedzi na nasze pytania!
Rudzielec spojrzał bezradnie na swojego chłopaka i wskazał
gestem na willę.
- Zapraszam, mamy chwilę na rozmowę – i uśmiechnęła się
zachęcająco.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziękuję Tym, którzy są ze mną cały czas.
Mimo to, zaczynam zastanawiać się nad zawieszeniem bloga.

Nie zastanawiaj sie tylko , PISZ !!! bo czuje rozdziały bedą mnie pocieszać po pieprzniętej szkole .. no ??!! nawet o tym nie mysl ;)
OdpowiedzUsuńrozdział bardzo mi sie podoba może Allie też bedzie słwana :) !!
Mam spory pomysł na dalsze prowadzenie opowiadania, ale to zależy tylko od Was..
UsuńDziękuję i trzymaj się, malutka :*
O Boże jedyny, nie możesz mi tego zrobić! :(
OdpowiedzUsuńBłagam cię nie zawieszaj, bloga. Zdecydowanie zgadzam się z manią, że kompletnie nie mam nic do roboty po szkole :d
Allie sławna? Będzie ciekawie XD
Będzie ciekawie, jeżeli mnie nie zostawicie i będziecie dalej komentować ♥
UsuńJa napewno cię nie zostwię <3
UsuńPER-FECT :D oni są strasznie słodcy jednak martwio mnei tize allie czuje coś do jacka :/ no ale mniejsza z tym... bo zayn jest w niej zakochany i to jest takie asjgavjasvachg *.*
OdpowiedzUsuńogólnie to chciałabym przeprosić że nei komentuje ale to wszytsko przez te głupia szkołe! ugghhh chce juz święta i najlepiej odrazu wakacje :D
no coż... życzę weny i do następnego rozdziału !
~MimiLoo
Nie ma za co przepraszać :)) Wystarczy, że nadal jesteś!
UsuńDo następnego :*